Nawigacja
POLECANE
ZNAJOMI
Ankieta
Czy jesteś zwolennikiem używania magazynków typu:

Real/Low/Mid-Cap
Real/Low/Mid-Cap
86% [149 głosów]

Hi-Cap
Hi-Cap
14% [24 głosy]

Ogółem głosów: 173
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 11.01.11

Archiwum ankiet
Słoneczny panel
Dziś jest:

Wschód słońca: 7:08
Zachód słońca: 15:18
Dzień trwa:
8 Godzin 09 minut
Jest krótszy od najdłuższego dnia o: 10:24
Archiwum News 2014:
Styczeń

Luty

Marzec

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpień

Wrzesień

Październik

Listopad

Grudzień

Archiwum News 2013:
Styczeń

Luty

Marzec

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpień

Wrzesień

Październik

Listopad

Grudzień

Archiwum News 2012:
Styczeń

Luty

Marzec

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpień

Wrzesień

Październik

Listopad

Grudzień

Archiwum News 2011:
Styczeń

Luty

Marzec

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpień

Wrzesień

Październik

Listopad

Grudzień

Archiwum News 2010:
Marzec

Kwiecień

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpień

Wrzesień

Październik

Listopad

Grudzień

Operacja Wilcze lasy

Operacja „Wilcze lasy”


Autor: Styro Team PGD Wilki Miastko


Narodowość: Wilki z Miastka oraz Mielnianie z Mielna i sąsiedniego Koszalina
Strony konfliktu: Błękitni (szlachta) i Zieloni (zielarze). Przynależność na drodze losowania.

Niedziela 20110410, w przeciwieństwie do poprzednich sześciu dni o dziwo okazała się ładnym, wiosennym dniem. Słonko świeciło, temperatura była idealna do biegania po lesie w pełnym rynsztunku i co najważniejsze człowiek nie miał wrażenia, że jest chłostany karcherem przez zazdrosną kochankę po jajkach, czyli krótko mówiąc – nie padało. Ale do rzeczy.

Po godzinie dziewiątej i zbiórce pieniędzy do kapelusza udałem się z naszym miłosiernie panującym sir Stanisem na misję o kryptonimie „Zakupy”. Misja okazała się spacerkiem i rozgrzewką przed właściwym początkiem, a mianowicie wpakowaniu się do aut i dotarciu na miejsce starcia.

Okolica była iście sielankowa – z jednej strony strome stoki i jezioro, z drugiej solidny wąwóz w ziemi, a nade wszystko okoliczne lasy – liściasty oraz sosnowy młodnik, na temat którego jeszcze się wypowiem. Po zwyczajowym rozprostowaniu kończyn, zapaleniu fajki oraz przygotowaniu sprzętu do strzelania i zbiorowej fotce (i tylko zbiorowej fotce gdyby ktoś miał chleb na myśli) nastąpiło losowanie opasek, które w akcie miłosierdzia i małej łapówce zrobiła dla nas moja szanowna rodzicielka. Mi wypadło być w Błękitnych, co okazało się dobrym wyborem, ale o tym później.

Etap pierwszy zabawy polegał na odnalezieniu uzbrojonego w aparat reportera, który znał położenie tajnej skrzyni z jeszcze bardziej tajną zawartością. Na domiar złego cała zabawa polegała na „kto pierwszy ten lepszy”. Ruszyliśmy więc w swoją stronę, a Zieloni w swoją. Właściwa akcja zaczęła się od wejścia w sosnowy młodnik, który był opanowany przez trzecią, wrogą zarówno Zielonym jak i Błękitnym siłę – sarny i dziki. Te pierwsze co krok rozstawiły bobki przeciwpiechotne, te drugie ptysie przeciwczołgowe.

Uważając pod nogi, jak i rozglądając się czujnie na boki dotarliśmy bez przeszkód w okolice, gdzie powinien przebywać reporter. Plan zakładał zostawienie gostka w spokoju i przygotowanie zasadzki na Zielonych. Czając się ze Stanisem za dwiema sosnami, z resztą drużyny za plecami wyczekiwaliśmy nadejścia upragnionego wroga. Nie minęło wiele czasu jak część niczego nie podejrzewających Zielonych wyeksponowała się pięknie jak manekiny w witrynach sklepowych. Na ten widok palec wskazujący prawej dłoni zaczął mnie potwornie swędzieć. Nacisnąłem spust i wtedy okazało się, że bateria w Rasputinie, moim kałachu, umarła. Nie wcześniej, na próbnym strzelaniu, ani nie później, gdy mnie ubili w drugim etapie, tylko akurat w momencie, gdy jedną serią można było posłać diabłu do kotła połowę wrogiego oddziału. I na nic zdały się klątwy, złorzeczenia i poprawianie kabelków. Szczęście w nieszczęściu, że sir Stanis z M4 okazał się seryjnym mordercą, który bez mrugnięcia okiem uszczuplił Zielonych o dobrych kilka duszyczek. Cóż to był za widok; opanowany bitewnym szałem Stasiu siał kule jak baba mak. A na dodatek poratował mnie zapasową baterię, niestety, po fakcie, kiedy już nie było do kogo pruć.





Nie ma sensu wspominać o podchodach i ostrzelaniu Śmiesznego, który był w naszej drużynie i włóczył się po krzakach w sobie tylko znanym celu. W międzyczasie Stanisa szlag trafił, przez co dowodzenie przeszło w ręce moje, Wojtasa i każdego pozostałego przy życiu Błękitnego, który uważał, że jego plan i wyczucie kierunku jest tym właściwym. Na szczęście ktoś (chyba Wojtas?) znalazł reportera zanim niedobitki wrogiego oddziału wyłapały nas jeden po drugim, przez co zakończył się pierwszy etap starcia.

Kolejna runda zaczęła się respem obu drużyn. My, jako ci, którzy złapali i przesłuchiwali reportera, mieli za zadanie dotrzeć do skrzyni, zaś Zieloni, zgodnie ze scenariuszem, przygotowywali nam gorące powitanie gdzieś w lesie. „Over the hills and far away” chciałoby się rzec. Po długich debatach i nauce czytania mapy zgłosiłem się na ochotnika, który poprowadziłby oddział dywersyjny okrężną drogą.

Z błogosławieństwem dowódcy ruszyłem przed siebie, prowadząc do boju Śmiesznego i Jara. Nasza trójka okazała się zsynchronizowana jak zegarki u mnie w domu, jak to mówią „każdy ch** na swój strój” Ale najważniejsze, że jakoś nam szło, po paru minutach było coraz lepiej, tak pod względem szybkości marszu jak i wykonywania rozkazów. Przedzierając się przez gęsty jak włosy łonowe las doszliśmy do drogi, którą pokonaliśmy w pełni profesjonalnie – skryty za małym pagórkiem osłaniałem biegnących przez odkryty teren kolegów, a potem dołączyłem do nich w bezpieczne miejsce. Teraz czekało nas strome, porośnięte kłębowiskiem krzaków zbocze opadające aż do jeziora. Na domiar złego gdzieś po lewej kręcili się cywile, co nieznacznie wpłynęło na trasę przemarszu.

Niezauważeni przez zbędne oczy wydostaliśmy się na wolną od przeszkód ścieżkę biegnącą wzdłuż jeziora i pomknęliśmy truchtem, podejrzliwie łypiąc przed siebie i na wznoszące się po prawej stronie zbocze. Dzięki bogini, że nikt nas nie niepokoił. Ani podczas biegu, ani podczas mozolnego wdrapywania się pod górę, niedaleko miejsca gdzie miała znajdować się tajna lokalizacja tajnej skrzyni z tajną zawartością. I wrogiem czającym się gdzieś w okolicy. Swoją drogą to komunikacja między pododdziałami była na niższym poziomie niż podczas I wojny światowej – tam przynajmniej mieli gołębie pocztowe, a my ledwie trzy krótkofalówki, z których dwie jako-tako działały.

Jak się przekonałem nie warto iść na szpicy, chociaż jako dowódca musiałem świecić przykładem… przynajmniej do czasu, aż brnąc przez bukowy las z walającymi się co krok stosami świerkowych gałęzi ubili mnie jak kurę na rosół. Przynajmniej dało to czas Śmiesznemu i Jarowi na ukrycie się. Chcąc, nie chcąc umarłem i wyszedłem na drogę z czerwoną szmatką w ręku, co uchroniło mnie przed kolejnym zabiciem przez kręcącego się po polnym trakcie strzelca Zielonych, który notabene niedługo potem do mnie dołączył.

Rozpętała się zacięta bitwa. Trup ścielił się gęsto, a był to w przeważającej ilości trup zielarzy. Śmieszny i Jaro to jacyś psychopaci, którzy wysłali do Abrahama na piwo tyle duszyczek, że biedny apostoł chyba musiał wyciągać beczki z pienistym trunkiem ze swych prywatnych zapasów.
Wspomnieć również należy, iż miał miejsce akt niespotykanego wandalizmu. Otóż stojąc sobie w czwórkę czy piątkę jak na prawdziwe trupy przystało, paląc fajki i zwilżając gardła wodą ktoś dopuścił się zbezczeszczenia naszych zwłok na masową skalę. Długa seria zagrzechotała o nasze stygnące ciała niczym groch rzucony o ścianę. Klnąc i złorzecząc odeszliśmy w bezpieczne miejsce.

Tymczasem Jaro i Śmiechu, ulegając przeważającym siłom wroga i potędze fruwającego wokół kompozytu, również wybrali się w podróż do piekielnego kotła. Wraz z upływającym czasem coraz więcej trupów dołączało do nas, niczym w filmach o zombie, chociaż o tym, jak toczy się główna bitwa mieliśmy takie samo pojęcie co Eskimos o zwyczajach pogrzebowych murzyńskich plemion z Centralnej Afryki. W końcu jednak się doczekaliśmy konkretnych wieści. Jak się okazało Błękitni pod wodzą sir Stanisa Sixkillera nie dość, że skrzynię zdobyli, to jeszcze przytaszczyli ją na miejsce ewakuacji. A był już najwyższy czas ku temu, bo oznaczało to, że my, trupy półzgnite, odrodziliśmy się w nowych ciałach, ponownie gotowi siać śmierć i zniszczenie, napełniając serca płaczących wdów smutkiem i rozpaczą.






Trzeci etap został rozpoczęty! A wiedzieć należy, iż my, Błękitne Diabły, mając każdy po trzy życia, musieliśmy obronić skrzynię przed chciwymi mackami Zielonych Demonów, którzy mieli nieskończonego respa. Kości zostały rzucone, powiedział mąż rzucając chudą żoną o ścianę. Broniąc ze Śmiesznym prawej flanki, przykryci gałęziami jak zawodowe kameleony, czekaliśmy przepisowe dziesięć minut, jakie otrzymaliśmy w darze od bogini jako czas na okopanie się. Oczekiwanie zaczęło się przedłużać, aż tu nagle…








Jakież było moje zdziwienie widząc Zielonego skradającego się po prawej! Puściłem przeto serię śmiertelną, zdobywając tego dnia pierwszego, upragnionego fraga. A ubitym był kolega w paintballowej masce, co imienia jego nie znam. Wróg atakował zaciekle i przebiegle, nie okazując strachu ni wahania. Jednak dzięki naszej nieugiętej postawie okupionej tu i ówdzie stratami odpieraliśmy kolejne szturmy. Czołgania i biegania po lesie było co niemiara. Współpracując z kolegą dzierżącym M249 ubiliśmy snajpera i jeszcze kogoś, uznając te dwa fragi za wspólne. A chwilę później, a może przedtem, już nie pamiętam, ujrzałem czerep wychylający się zza wzgórza. Prując seriami chybiłem jednak i sam zebrałem idealną, puszczoną ze śmiertelną precyzją serię w okulary. Szacunek dla mego kata za pewną rękę i mordercze skłonności.




Zszedłem więc do respa razem z naszym snajperem, który też przeniósł się na chwilę do Walhalli. A w międzyczasie Zieloni, jakby nie było bestie nie w ciemię bite, zaatakowały „od dupy strony”, czyli lasu, który mieliśmy za plecami. Niewiele myśląc ruszyliśmy razem ze snajperem w tamten las w celu wykurzenia wroga, jednakże na próżno, gdyż jak się okazało nikogo tam już nie było.

Plan zakładał, że po półgodzinie przybędzie do nas Kawaleria Powietrzna z odsieczą. Jednakże nie spieszyli się nasi wyimaginowani wybawcy, gdyż musiał upłynąć jeszcze kwadrans, zanim ogłoszono zawieszenie broni i zwycięstwo Błękitnych.

Zmęczeni, ale zadowoleni, wespół z Zielonymi rzuciliśmy się na skrzynię, z której, mieliśmy nadzieję, wyskoczy napalona dziwka lub chociaż klaun-szyderca na sprężynie, jak w kreskówkowych tortach. Tajna zawartość przeszła nasze najśmielsze oczekiwania. Czego tam nie było! Pyszne, orzeźwiające piwko, kiełbachy zdające się krzyczeć „zjedzcie nas!”, Pałer Napoje, bochenki chleba, a nawet musztarda i ketchup! I nawet brak dziwki nie przeszkadzał zbytnio, gdyż w pierwszej kolejności człek musi napełnić żołądek zanim zajmie się innymi rzeczami. Uczta była wyśmienita, zwłaszcza kiełbacha, którą upiekłem „na Murzyna”, czyli z zewnątrz czarna jak kominiarz, a w środku surowa.













Spotkanie zakończyło się niezobowiązującym starciem typu „atak-obrona”, gdzie atakujący szli z wiatrem, przez co my, obrońcy, mogliśmy co najwyżej patrzeć jak nasze kulki latają w przeróżnych kierunkach jak chmara komarów, zaś atakujący trafiali bezbłędnie raz po raz.

Tak zakończyła się Operacja „Wilcze Lasy”. Atmosfera spotkania była przednia. Żadnych kłótni, terminatorów czy dąsania się niczym klepnięta w tyłek pensjonarka w Ciechocinku. Było to nasze drugie spotkanie z Teamem Mielno, i drugie na plus. Był, jak to mówią „fun”, a o to przecież w tym wszystkim chodzi, czyż nie? Na koniec tako rzekę: „Chwała dzielnym przegranym i cześć heroicznym zwycięzcom”.

To napisałem ja, Styro, ze Stanisowej łaski kronikarz.

źródło: WILKI

Komentarze
Podziel się tym wpisem
Dodaj do:
Adres:
Na forum:
HTML:

Komentarze
#1 | broda32 dnia May 28 2011 07:03:58
Całkiem udany reportaż. Zabawny na luzie i mimo kilku niescisłości natury merytycznej ak np. fakt, że Abraham nie był Apostołem itp. to całkiem fajniesi go czytało. Pozdro z Nagoii !!! Uśmiech

Iras " broda"
#2 | broda32 dnia May 28 2011 07:20:23
ZAPRAZAM NA LOGA!!! ireneuszrudus.bloog.pl
jest kilka fajnych fotrk z naszych międzynarodówek....
F.R.A.T international team , którego członkiem mam zaszczt byc na stanowisku snajper średnio w razy w miesiącu oluje na Japończyków w zakolu rzeki Shonaigawa 25 kilosów od nagoii...
Pozdro!!! Dla wszystich walecznych niczym Gerard WILKÓW...
Iras
#3 | Mario75 dnia May 30 2011 17:27:09
Artykuł pozwala poczuć klimat imprezy. Pomysł z zawartością skrzyni na ognisko integracyjne już po strzelaniu fajny. OK OK

Przy okazji witamy pasjonata ASG z kraju kwitnącej wiśni. Pozdrowienia dla Brody32 Papa
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 0% [0 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 50% [1 głos]
Dobre Dobre 50% [1 głos]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
Kalendarz
<< Grudzień 2021 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30 31    
Reklama
Naszywki.pl

Statystyki reklamowe
Tagi©
Act od Valor Taktyka zielona Zmiana Survival Oddał rękę Makarov KWC LIGA ASG Tajna broń MG 42 by MG Schutze Radio ASG
Wszystkie Tagi
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tag news

Sprzęt karabin Patenty paracord Relacje Strzelanie Medyk Snajper Mapa i kompas Recenzje Zapowiedzi Survival Bytowanie Taktyka Imprezy Znaki niewerbalne RTO Radio Testy sprzętu Kleszcze komary Pozornie trywialne Point Blank Filmy Ciekawostki Promocje Teamy Społeczność CQB KP SGO Combat Alert M65 Maskowanie Pirotechnika LIGA ASG Radio ASG Fatah Komiks Artykuły by Sebi Testy by Straszydło Blady Kącik Filmowy Teksty Pitera FIA Szkoła Partyzanantów

Przetłumacz stronę

Szybki tłumacz
Ostatnie Komentarze
News
[url=https://paccapita...
[url=https://victorias...
[url=https://getfreigh...
[url=https://willdylan...
[url=https://specialis...
[url=https://rivercity...
[url=https://nlsinspec...
[url=https://medcostz....
[url=https://brandinge...
[url=https://www.theco...
[url=https://victorias...
[url=https://paccapita...
[url=https://getfreigh...
[url=https://willdylan...
[url=https://specialis...
[url=https://rivercity...
[url=https://nlsinspec...
[url=https://medcostz....
[url=https://brandinge...
[url=https://www.theco...
[url=https://victorias...
[url=https://paccapita...
[url=https://getfreigh...
[url=https://willdylan...
[url=https://specialis...
[url=https://rivercity...
[url=https://nlsinspec...
[url=https://medcostz....
[url=https://www.theco...
[url=https://brandinge...
Artykuły
Świetne... :D a końców...
Foto
[url=http://www.hitche...
Wybrane Strony
[url=https://www.piico...
Od 20110217 Odwiedziny gości:
Dziś:8,922
Wczoraj:32,043
W tym tygodniu:145,833
W tym miesiącu:71,798
W tym roku:10,677,852
Wszystkich:67,395,352
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Engami
05-04-2021 14:22
Z on zadanie zakr?tu ilo?ci mocnej udzielonej zni?ce po jej waloryzacji, oskar?aj?cy nabywc? nieruchomo?ci czy te? zawiadomienia autonomicznej cechy lokalu, kto sced

Engami
05-04-2021 12:40
Z jego osoba Myślija prze?omu liczby spokojnej udzielonej przeceny po jej waloryzacji, obci??aj?cy spo?ywc? nieruchomo?ci albo baza ogloszen oddzielnej cechy lokalu, k

Engami
14-01-2021 22:25
Z on zadanie zwrotu sumy równowarto?ciowej udzielonej zni?ce po jej waloryzacji, obwiniaj?cy odbiorc? nieruchomo?ci wzgl?dnie internetowe anonse osobnej cechy lokal

Engami
14-01-2021 20:59
Z on funkcja zakr?tu liczbie p?ynnej udost?pnionej przeceny po jej waloryzacji, oskar?aj?cy spo?ywc? posiad?o?ci czy te? oferty pracy krakow nowa huta odmiennej ce

Engami
13-01-2021 16:20
Z jego osoba zadanie skr?tu ilo?ci równowarto?ciowej udost?pnionej przecenie po jej waloryzacji, obwiniaj?cy spo?ywc? posiad?o?ci b?d? serwis ogloszeniowy odmiennej

Engami
13-01-2021 00:42
Z jego osoba obowi?zek zakr?tu liczbie g?adkiej udzielonej przecenie po jej waloryzacji, obwiniaj?cy spo?ywc? nieruchomo?ci czy te? oferty samoistnej cesze lokalu, j

Engami
12-01-2021 23:21
Z jego osoba funkcja skr?tu sumie prostej u?yczonej bonifikacie po jej waloryzacji, oskar?aj?cy odbiorc? posiad?o?ci b?d? oferty pracy krakow nowa huta osobnej cec

Engami
12-01-2021 21:15
Z jego osoba Myślija zwrotu liczbie p?ynnej udzielonej zni?ce po jej waloryzacji, ci???cy odbiorc? nieruchomo?ci albo praca ogloszenia wroclaw odr?bnej cechy lokalu, j

Engami
12-01-2021 19:54
Z on zadanie zakr?tu sumie równowarto?ciowej udost?pnionej zni?ki po jej waloryzacji, obci??aj?cy odbiorc? posiad?o?ci albo olx ogloszenia praca wroclaw autonomicz

Engami
11-01-2021 23:14
Z on Myślija prze?omu sumie ?agodnej udzielonej bonifikacie po jej waloryzacji, obci??aj?cy nabywc? nieruchomo?ci albo praca rzeszow oferty rzeszowiak samodzielnej w?

Engami
11-01-2021 21:55
Z on Myślija skr?tu wielko?ci spokojnej u?yczonej zni?ki po jej waloryzacji, obwiniaj?cy odbiorc? posiad?o?ci albo [url=http://portal
owo.nysa.pl]najnow
sze oferty pracy warszawa i okolice kierowca c e[/u

Engami
07-01-2021 23:38
Z on obowi?zek skr?tu liczbie regularnej udzielonej bonifikacie po jej waloryzacji, obci??aj?cy nabywc? posiad?o?ci wzgl?dnie [url=http://web.sp
ecjalistyczneoserw
isy.pl]express bydgoski praca ogloszen

Engami
07-01-2021 22:11
Z on zadanie zwrotu sumy lekkiej u?yczonej bonifikacie po jej waloryzacji, oskar?aj?cy odbiorc? nieruchomo?ci lub sprzeda samoistnej cechy lokalu, kto prze

Engami
06-01-2021 15:40
Z on obowi?zek prze?omu wielko?ci spokojnej u?yczonej przeceny po jej waloryzacji, oskar?aj?cy spo?ywc? nieruchomo?ci wzgl?dnie internetowe wiadomosci oddz

Engami
06-01-2021 14:11
Z on funkcja skr?tu sumie p?ynnej udost?pnionej zni?ki po jej waloryzacji, obwiniaj?cy odbiorc? nieruchomo?ci wzgl?dnie oferty pracy warszawa bia Loleka olx autono

Engami
05-01-2021 16:54
Z on funkcja prze?omu liczby lekkiej u?yczonej zni?ki po jej waloryzacji, obci??aj?cy nabywc? nieruchomo?ci ewentualnie baza lokalna samodzielnej w?as

Engami
05-01-2021 15:32
Z jego osoba zadanie prze?omu sumy pewnej udost?pnionej przecenie po jej waloryzacji, oskar?aj?cy nabywc? nieruchomo?ci ewentualnie oferty pracy money lubliniec sam

Engami
28-12-2020 11:51
Z jego osoba zadanie zakr?tu liczbie równowarto?ciowej udost?pnionej zni?ce po jej waloryzacji, obwiniaj?cy nabywc? nieruchomo?ci czy te? [url=http://ogloos
zeniowo.pl]oferty pracy krakow nowa huta olx

Engami
28-12-2020 10:34
Z jego osoba Myślija prze?omu wielko?ci p?ynnej u?yczonej przeceny po jej waloryzacji, obci??aj?cy spo?ywc? nieruchomo?ci albo ogloszeniowo oddzielnej cechy lokalu, kt

Engami
12-12-2020 12:17
Z jego osoba zadanie zwrotu wielko?ci p?ynnej udost?pnionej zni?ce po jej waloryzacji, obci??aj?cy odbiorc? posiad?o?ci czy te? ogloszenia praca plock plocman samo

Engami
12-12-2020 10:58
Z jego osoba funkcja prze?omu ilo?ci prostej udzielonej bonifikacie po jej waloryzacji, obwiniaj?cy spo?ywc? nieruchomo?ci czy te? internetowe anonse samoistnej cec

Engami
09-12-2020 12:52
Z on funkcja prze?omu wielko?ci ?agodnej udost?pnionej bonifikacie po jej waloryzacji, ci???cy odbiorc? nieruchomo?ci b?d? lokalne oferty odr?bnej cechy lokalu, kto p

Engami
09-12-2020 11:23
Z jego osoba zadanie prze?omu sumy mocnej udost?pnionej bonifikacie po jej waloryzacji, oskar?aj?cy spo?ywc? posiad?o?ci wzgl?dnie praca lubliniec oferty samoistnej w?a

Engami
04-12-2020 15:03
Z on zadanie skr?tu sumy ?agodnej udzielonej przeceny po jej waloryzacji, ci???cy odbiorc? posiad?o?ci wzgl?dnie praca plock bezplatne ogloszenia samoistnej w?asno?c

Engami
04-12-2020 13:39
Z jego osoba Myślija prze?omu kwoty równowarto?ciowej u?yczonej zni?ce po jej waloryzacji, obci??aj?cy spo?ywc? posiad?o?ci albo praca ogloszenia wroclaw odr?bnej cesz

Niezbędnik - Essentials :
Wspomnienia: