Nawigacja
POLECANE
ZNAJOMI
Ankieta
Czy jeste? zwolennikiem u?ywania magazynków typu:

Real/Low/Mid-Cap
Real/Low/Mid-Cap
86% [149 głosów]

Hi-Cap
Hi-Cap
14% [24 głosy]

Ogółem głosów: 173
Musisz zalogować się, aby móc zagłosować.
Rozpoczęto: 11.01.11

Archiwum ankiet
Słoneczny panel
Dziś jest:

Wschód słońca: 6:05
Zachód słońca: 16:09
Dzień trwa:
10 Godzin 03 minut
Jest krótszy od najdłuższego dnia o: 8:30
Archiwum News 2014:
Stycze?

Luty

Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Archiwum News 2013:
Stycze?

Luty

Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Archiwum News 2012:
Stycze?

Luty

Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Archiwum News 2011:
Stycze?

Luty

Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Archiwum News 2010:
Marzec

Kwiecie?

Maj

Czerwiec

Lipiec

Sierpie?

Wrzesie?

Pa?dziernik

Listopad

Grudzie?

Operacja Wilcze lasy

Operacja „Wilcze lasy”


Autor: Styro Team PGD Wilki Miastko


Narodowo??: Wilki z Miastka oraz Mielnianie z Mielna i s?siedniego Koszalina
Strony konfliktu: B??kitni (szlachta) i Zieloni (zielarze). Przynale?no?? na drodze losowania.

Niedziela 20110410, w przeciwie?stwie do poprzednich sze?ciu dni o dziwo okaza?a si? ?adnym, wiosennym dniem. S?onko ?wieci?o, temperatura by?a idealna do biegania po lesie w pe?nym rynsztunku i co najwa?niejsze cz?owiek nie mia? wra?enia, ?e jest ch?ostany karcherem przez zazdrosn? kochank? po jajkach, czyli krótko mówi?c – nie pada?o. Ale do rzeczy.

Po godzinie dziewi?tej i zbiórce pieni?dzy do kapelusza uda?em si? z naszym mi?osiernie panuj?cym sir Stanisem na misj? o kryptonimie „Zakupy”. Misja okaza?a si? spacerkiem i rozgrzewk? przed w?a?ciwym pocz?tkiem, a mianowicie wpakowaniu si? do aut i dotarciu na miejsce starcia.

Okolica by?a i?cie sielankowa – z jednej strony strome stoki i jezioro, z drugiej solidny w?wóz w ziemi, a nade wszystko okoliczne lasy – li?ciasty oraz sosnowy m?odnik, na temat którego jeszcze si? wypowiem. Po zwyczajowym rozprostowaniu ko?czyn, zapaleniu fajki oraz przygotowaniu sprz?tu do strzelania i zbiorowej fotce (i tylko zbiorowej fotce gdyby kto? mia? chleb na my?li) nast?pi?o losowanie opasek, które w akcie mi?osierdzia i ma?ej ?apówce zrobi?a dla nas moja szanowna rodzicielka. Mi wypad?o by? w B??kitnych, co okaza?o si? dobrym wyborem, ale o tym pó?niej.

Etap pierwszy zabawy polega? na odnalezieniu uzbrojonego w aparat reportera, który zna? po?o?enie tajnej skrzyni z jeszcze bardziej tajn? zawarto?ci?. Na domiar z?ego ca?a zabawa polega?a na „kto pierwszy ten lepszy”. Ruszyli?my wi?c w swoj? stron?, a Zieloni w swoj?. W?a?ciwa akcja zacz??a si? od wej?cia w sosnowy m?odnik, który by? opanowany przez trzeci?, wrog? zarówno Zielonym jak i B??kitnym si?? – sarny i dziki. Te pierwsze co krok rozstawi?y bobki przeciwpiechotne, te drugie ptysie przeciwczo?gowe.

Uwa?aj?c pod nogi, jak i rozgl?daj?c si? czujnie na boki dotarli?my bez przeszkód w okolice, gdzie powinien przebywa? reporter. Plan zak?ada? zostawienie gostka w spokoju i przygotowanie zasadzki na Zielonych. Czaj?c si? ze Stanisem za dwiema sosnami, z reszt? dru?yny za plecami wyczekiwali?my nadej?cia upragnionego wroga. Nie min??o wiele czasu jak cz??? niczego nie podejrzewaj?cych Zielonych wyeksponowa?a si? pi?knie jak manekiny w witrynach sklepowych. Na ten widok palec wskazuj?cy prawej d?oni zacz?? mnie potwornie sw?dzie?. Nacisn??em spust i wtedy okaza?o si?, ?e bateria w Rasputinie, moim ka?achu, umar?a. Nie wcze?niej, na próbnym strzelaniu, ani nie pó?niej, gdy mnie ubili w drugim etapie, tylko akurat w momencie, gdy jedn? seri? mo?na by?o pos?a? diab?u do kot?a po?ow? wrogiego oddzia?u. I na nic zda?y si? kl?twy, z?orzeczenia i poprawianie kabelków. Szcz??cie w nieszcz??ciu, ?e sir Stanis z M4 okaza? si? seryjnym morderc?, który bez mrugni?cia okiem uszczupli? Zielonych o dobrych kilka duszyczek. Có? to by? za widok; opanowany bitewnym sza?em Stasiu sia? kule jak baba mak. A na dodatek poratowa? mnie zapasow? bateri?, niestety, po fakcie, kiedy ju? nie by?o do kogo pru?.





Nie ma sensu wspomina? o podchodach i ostrzelaniu ?miesznego, który by? w naszej dru?ynie i w?óczy? si? po krzakach w sobie tylko znanym celu. W mi?dzyczasie Stanisa szlag trafi?, przez co dowodzenie przesz?o w r?ce moje, Wojtasa i ka?dego pozosta?ego przy ?yciu B??kitnego, który uwa?a?, ?e jego plan i wyczucie kierunku jest tym w?a?ciwym. Na szcz??cie kto? (chyba Wojtas?) znalaz? reportera zanim niedobitki wrogiego oddzia?u wy?apa?y nas jeden po drugim, przez co zako?czy? si? pierwszy etap starcia.

Kolejna runda zacz??a si? respem obu dru?yn. My, jako ci, którzy z?apali i przes?uchiwali reportera, mieli za zadanie dotrze? do skrzyni, za? Zieloni, zgodnie ze scenariuszem, przygotowywali nam gor?ce powitanie gdzie? w lesie. „Over the hills and far away” chcia?oby si? rzec. Po d?ugich debatach i nauce czytania mapy zg?osi?em si? na ochotnika, który poprowadzi?by oddzia? dywersyjny okr??n? drog?.

Z b?ogos?awie?stwem dowódcy ruszy?em przed siebie, prowadz?c do boju ?miesznego i Jara. Nasza trójka okaza?a si? zsynchronizowana jak zegarki u mnie w domu, jak to mówi? „ka?dy ch** na swój strój” Ale najwa?niejsze, ?e jako? nam sz?o, po paru minutach by?o coraz lepiej, tak pod wzgl?dem szybko?ci marszu jak i wykonywania rozkazów. Przedzieraj?c si? przez g?sty jak w?osy ?onowe las doszli?my do drogi, któr? pokonali?my w pe?ni profesjonalnie – skryty za ma?ym pagórkiem os?ania?em biegn?cych przez odkryty teren kolegów, a potem do??czy?em do nich w bezpieczne miejsce. Teraz czeka?o nas strome, poro?ni?te k??bowiskiem krzaków zbocze opadaj?ce a? do jeziora. Na domiar z?ego gdzie? po lewej kr?cili si? cywile, co nieznacznie wp?yn??o na tras? przemarszu.

Niezauwa?eni przez zb?dne oczy wydostali?my si? na woln? od przeszkód ?cie?k? biegn?c? wzd?u? jeziora i pomkn?li?my truchtem, podejrzliwie ?ypi?c przed siebie i na wznosz?ce si? po prawej stronie zbocze. Dzi?ki bogini, ?e nikt nas nie niepokoi?. Ani podczas biegu, ani podczas mozolnego wdrapywania si? pod gór?, niedaleko miejsca gdzie mia?a znajdowa? si? tajna lokalizacja tajnej skrzyni z tajn? zawarto?ci?. I wrogiem czaj?cym si? gdzie? w okolicy. Swoj? drog? to komunikacja mi?dzy pododdzia?ami by?a na ni?szym poziomie ni? podczas I wojny ?wiatowej – tam przynajmniej mieli go??bie pocztowe, a my ledwie trzy krótkofalówki, z których dwie jako-tako dzia?a?y.

Jak si? przekona?em nie warto i?? na szpicy, chocia? jako dowódca musia?em ?wieci? przyk?adem… przynajmniej do czasu, a? brn?c przez bukowy las z walaj?cymi si? co krok stosami ?wierkowych ga??zi ubili mnie jak kur? na rosó?. Przynajmniej da?o to czas ?miesznemu i Jarowi na ukrycie si?. Chc?c, nie chc?c umar?em i wyszed?em na drog? z czerwon? szmatk? w r?ku, co uchroni?o mnie przed kolejnym zabiciem przez kr?c?cego si? po polnym trakcie strzelca Zielonych, który notabene nied?ugo potem do mnie do??czy?.

Rozp?ta?a si? zaci?ta bitwa. Trup ?cieli? si? g?sto, a by? to w przewa?aj?cej ilo?ci trup zielarzy. ?mieszny i Jaro to jacy? psychopaci, którzy wys?ali do Abrahama na piwo tyle duszyczek, ?e biedny aposto? chyba musia? wyci?ga? beczki z pienistym trunkiem ze swych prywatnych zapasów.
Wspomnie? równie? nale?y, i? mia? miejsce akt niespotykanego wandalizmu. Otó? stoj?c sobie w czwórk? czy pi?tk? jak na prawdziwe trupy przysta?o, pal?c fajki i zwil?aj?c gard?a wod? kto? dopu?ci? si? zbezczeszczenia naszych zw?ok na masow? skal?. D?uga seria zagrzechota?a o nasze stygn?ce cia?a niczym groch rzucony o ?cian?. Kln?c i z?orzecz?c odeszli?my w bezpieczne miejsce.

Tymczasem Jaro i ?miechu, ulegaj?c przewa?aj?cym si?om wroga i pot?dze fruwaj?cego wokó? kompozytu, równie? wybrali si? w podró? do piekielnego kot?a. Wraz z up?ywaj?cym czasem coraz wi?cej trupów do??cza?o do nas, niczym w filmach o zombie, chocia? o tym, jak toczy si? g?ówna bitwa mieli?my takie samo poj?cie co Eskimos o zwyczajach pogrzebowych murzy?skich plemion z Centralnej Afryki. W ko?cu jednak si? doczekali?my konkretnych wie?ci. Jak si? okaza?o B??kitni pod wodz? sir Stanisa Sixkillera nie do??, ?e skrzyni? zdobyli, to jeszcze przytaszczyli j? na miejsce ewakuacji. A by? ju? najwy?szy czas ku temu, bo oznacza?o to, ?e my, trupy pó?zgnite, odrodzili?my si? w nowych cia?ach, ponownie gotowi sia? ?mier? i zniszczenie, nape?niaj?c serca p?acz?cych wdów smutkiem i rozpacz?.






Trzeci etap zosta? rozpocz?ty! A wiedzie? nale?y, i? my, B??kitne Diab?y, maj?c ka?dy po trzy ?ycia, musieli?my obroni? skrzyni? przed chciwymi mackami Zielonych Demonów, którzy mieli niesko?czonego respa. Ko?ci zosta?y rzucone, powiedzia? m?? rzucaj?c chud? ?on? o ?cian?. Broni?c ze ?miesznym prawej flanki, przykryci ga??ziami jak zawodowe kameleony, czekali?my przepisowe dziesi?? minut, jakie otrzymali?my w darze od bogini jako czas na okopanie si?. Oczekiwanie zacz??o si? przed?u?a?, a? tu nagle…








Jakie? by?o moje zdziwienie widz?c Zielonego skradaj?cego si? po prawej! Pu?ci?em przeto seri? ?mierteln?, zdobywaj?c tego dnia pierwszego, upragnionego fraga. A ubitym by? kolega w paintballowej masce, co imienia jego nie znam. Wróg atakowa? zaciekle i przebiegle, nie okazuj?c strachu ni wahania. Jednak dzi?ki naszej nieugi?tej postawie okupionej tu i ówdzie stratami odpierali?my kolejne szturmy. Czo?gania i biegania po lesie by?o co niemiara. Wspó?pracuj?c z koleg? dzier??cym M249 ubili?my snajpera i jeszcze kogo?, uznaj?c te dwa fragi za wspólne. A chwil? pó?niej, a mo?e przedtem, ju? nie pami?tam, ujrza?em czerep wychylaj?cy si? zza wzgórza. Pruj?c seriami chybi?em jednak i sam zebra?em idealn?, puszczon? ze ?mierteln? precyzj? seri? w okulary. Szacunek dla mego kata za pewn? r?k? i mordercze sk?onno?ci.




Zszed?em wi?c do respa razem z naszym snajperem, który te? przeniós? si? na chwil? do Walhalli. A w mi?dzyczasie Zieloni, jakby nie by?o bestie nie w ciemi? bite, zaatakowa?y „od dupy strony”, czyli lasu, który mieli?my za plecami. Niewiele my?l?c ruszyli?my razem ze snajperem w tamten las w celu wykurzenia wroga, jednak?e na pró?no, gdy? jak si? okaza?o nikogo tam ju? nie by?o.

Plan zak?ada?, ?e po pó?godzinie przyb?dzie do nas Kawaleria Powietrzna z odsiecz?. Jednak?e nie spieszyli si? nasi wyimaginowani wybawcy, gdy? musia? up?yn?? jeszcze kwadrans, zanim og?oszono zawieszenie broni i zwyci?stwo B??kitnych.

Zm?czeni, ale zadowoleni, wespó? z Zielonymi rzucili?my si? na skrzyni?, z której, mieli?my nadziej?, wyskoczy napalona dziwka lub chocia? klaun-szyderca na spr??ynie, jak w kreskówkowych tortach. Tajna zawarto?? przesz?a nasze naj?mielsze oczekiwania. Czego tam nie by?o! Pyszne, orze?wiaj?ce piwko, kie?bachy zdaj?ce si? krzycze? „zjedzcie nas!”, Pa?er Napoje, bochenki chleba, a nawet musztarda i ketchup! I nawet brak dziwki nie przeszkadza? zbytnio, gdy? w pierwszej kolejno?ci cz?ek musi nape?ni? ?o??dek zanim zajmie si? innymi rzeczami. Uczta by?a wy?mienita, zw?aszcza kie?bacha, któr? upiek?em „na Murzyna”, czyli z zewn?trz czarna jak kominiarz, a w ?rodku surowa.













Spotkanie zako?czy?o si? niezobowi?zuj?cym starciem typu „atak-obrona”, gdzie atakuj?cy szli z wiatrem, przez co my, obro?cy, mogli?my co najwy?ej patrze? jak nasze kulki lataj? w przeró?nych kierunkach jak chmara komarów, za? atakuj?cy trafiali bezb??dnie raz po raz.

Tak zako?czy?a si? Operacja „Wilcze Lasy”. Atmosfera spotkania by?a przednia. ?adnych k?ótni, terminatorów czy d?sania si? niczym klepni?ta w ty?ek pensjonarka w Ciechocinku. By?o to nasze drugie spotkanie z Teamem Mielno, i drugie na plus. By?, jak to mówi? „fun”, a o to przecie? w tym wszystkim chodzi, czy? nie? Na koniec tako rzek?: „Chwa?a dzielnym przegranym i cze?? heroicznym zwyci?zcom”.

To napisa?em ja, Styro, ze Stanisowej ?aski kronikarz.

?ród?o: WILKI

Komentarze
Podziel się tym wpisem
Dodaj do:
Adres:
Na forum:
HTML:

Komentarze
#1 | broda32 dnia May 28 2011 07:03:58
Ca?kiem udany reporta?. Zabawny na luzie i mimo kilku niescis?o?ci natury merytycznej ak np. fakt, ?e Abraham nie by? Aposto?em itp. to ca?kiem fajniesi go czyta?o. Pozdro z Nagoii !!! U?miech

Iras " broda"
#2 | broda32 dnia May 28 2011 07:20:23
ZAPRAZAM NA LOGA!!! ireneuszrudus.bloog.pl
jest kilka fajnych fotrk z naszych mi?dzynarodówek....
F.R.A.T international team , którego cz?onkiem mam zaszczt byc na stanowisku snajper ?rednio w razy w miesi?cu oluje na Japo?czyków w zakolu rzeki Shonaigawa 25 kilosów od nagoii...
Pozdro!!! Dla wszystich walecznych niczym Gerard WILKÓW...
Iras
#3 | Mario75 dnia May 30 2011 17:27:09
Artyku? pozwala poczu? klimat imprezy. Pomys? z zawarto?ci? skrzyni na ognisko integracyjne ju? po strzelaniu fajny. OK OK

Przy okazji witamy pasjonata ASG z kraju kwitn?cej wi?ni. Pozdrowienia dla Brody32 Papa
Dodaj komentarz
Zaloguj się, aby móc dodać komentarz.
Oceny
Tylko zarejestrowani użytkownicy mogą oceniać zawartość strony
Zaloguj się lub zarejestruj, żeby móc zagłosować.

Świetne! Świetne! 0% [0 głosów]
Bardzo dobre Bardzo dobre 50% [1 głos]
Dobre Dobre 50% [1 głos]
Średnie Średnie 0% [0 głosów]
Słabe Słabe 0% [0 głosów]
Kalendarz
<< Październik 2020 >>
Po Wt śr Cz Pi So Ni
      1 2 3 4
5 6 7 8 9 10 11
12 13 14 15 16 17 18
19 20 21 22 23 24 25
26 27 28 29 30 31  
Reklama
Naszywki.pl

Statystyki reklamowe
Tagi©
KP SGO Gda?sk Piltot LIGI ASG Szkolenie Certyfikowane Tajna bro? Combat Radio ASG Odda? r?k? Podcast ASG Zwyci?zcy wrzesie? ?o?nierz Specnazu LIGA ASG
Wszystkie Tagi
Logowanie
Nazwa użytkownika

Hasło



Nie masz jeszcze konta?
Zarejestruj się

Nie możesz się zalogować?
Poproś o nowe hasło
Tag news

Sprz?t karabin Patenty paracord Relacje Strzelanie Medyk Snajper Mapa i kompas Recenzje Zapowiedzi Survival Bytowanie Taktyka Imprezy Znaki niewerbalne RTO Radio Testy sprz?tu Kleszcze komary Pozornie trywialne Point Blank Filmy Ciekawostki Promocje Teamy Spo?eczno?? CQB KP SGO Combat Alert M65 Maskowanie Pirotechnika LIGA ASG Radio ASG Fatah Komiks Artyku?y by Sebi Testy by Straszyd?o Blady K?cik Filmowy Teksty Pitera FIA Szko?a Partyzanantów

Przetłumacz stronę

Szybki tłumacz
Ostatnie Komentarze
News
After low-res photos o...
[url=https://www.shake...
[url=https://www.progr...
[url=https://www.orias...
[url=https://jmfencing...
[url=https://freshseo....
[url=https://fixfactor...
[url=https://carpestol...
[url=https://brissypai...
[url=https://amoura.co...
[url=https://americand...
[url=https://www.123.c...
[url=https://ibexweb.c...
[url=https://swiindex....
[url=https://pharmacy4...
[url=https://www.malla...
[url=https://freshseo....
[url=https://fixfactor...
[url=https://clinicsz....
[url=https://cleanings...
[url=https://carpestol...
[url=https://amoura.co...
[url=https://americand...
A Complete Guide to Th...
https://collegeadmissi...
[URL=https://collegead...
https://freshseo.com.au
https://pharmacy44.com/
https://cleanings4u.co...
https://basementideas.us/
Artykuły
?wietne... :D a ko?ców...
Foto
[url=http://www.hitche...
Wybrane Strony
[url=https://www.piico...
Od 20110217 Odwiedziny gości:
Dziś:1,500
Wczoraj:37,788
W tym tygodniu:224,736
W tym miesiącu:865,396
W tym roku:5,734,893
Wszystkich:54,223,297
Shoutbox
Musisz zalogować się, aby móc dodać wiadomość.

Galennind
19-03-2020 14:34
Hello everyone! Last year I got a job so I had to use paper Pomocy service cause you know how hard it can be if you dont have much time to do everything U?miech Well, I spent a lot of days looking for

expexpeno
21-11-2019 11:14

expexpeno
21-11-2019 01:03

expexpeno
20-11-2019 14:10

expexpeno
20-11-2019 03:11

expexpeno
19-11-2019 16:07

expexpeno
19-11-2019 06:08

expexpeno
18-11-2019 20:16

expexpeno
18-11-2019 12:27

expexpeno
18-11-2019 10:09

expexpeno
18-11-2019 00:12

expexpeno
17-11-2019 16:42

expexpeno
17-11-2019 14:03

expexpeno
17-11-2019 06:42

expexpeno
17-11-2019 01:51

expexpeno
16-11-2019 20:53

expexpeno
16-11-2019 15:36

expexpeno
16-11-2019 10:55

expexpeno
16-11-2019 05:20

expexpeno
16-11-2019 01:07

expexpeno
15-11-2019 19:07

expexpeno
15-11-2019 15:23

expexpeno
15-11-2019 09:03

expexpeno
15-11-2019 05:35

expexpeno
14-11-2019 23:04

Niezb?dnik - Essentials :
Wspomnienia: