slagg

Teraz jest niedziela, 22 września 2019, 22:35

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  Strona 1 z 1
 [ Posty: 2 ] 

1989-1990, Panama: Operation "Just Cause"/autor Mario75


Autor Wiadomość
PostNapisane: sobota, 6 marca 2010, 18:29 
Offline
Nadszyszkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 lutego 2010, 22:39
Posty: 2135
Lokalizacja: Rowy
1989-1990, Panama: Operation "Just Cause"
Miejsce konfliktu

Panama leży w Ameryce Środkowej, dokładnie w miejscu gdzie łączą się ze sobą oba kontynenty Ameryk. Granicząc tam z Kostaryką (Ameryka Północna) i Kolumbią (Ameryka Południowa). Resztę jej powierzchni ograniczają wody Morza Karaibskiego (na północy) oraz Oceanu Spokojnego (na południu kraju).

Kraj ten najbardziej znany jest z Kanału Panamskiego, który znacznie ułatwia podróżowanie i transport drogą morską - przed jego zbudowaniem statki, aby dostać się na drugą stronę kontynentu, musiały opływać całą Amerykę Łacińską.

Panujący tam klimat to głównie równikowy wilgotny, tak samo jak roślinność w lasach. Ogólnie cały czas ciepło, parno i duszno, warunki bardzo ciężkie dla żołnierzy, którzy na szczęście nie zabawili tam zbyt długo, bo w przeciwnym razie mogłaby ich rozłożyć jakaś klęska w rodzaju epidemii.

W okresie, który nas interesuje, czyli w okolicach roku 1989, Panama jest krajem dosyć słabo rozwiniętym, w którym żyją w większości bardzo biedni ludzie. W państwie są niewielkie przychody z gospodarki, większość ludności żyje poniżej jakiegokolwiek poziomu, natomiast w siłę rosną bogacąc się lokalni magnaci, żyjący po trochę z turystki, a w dużej mierze z handlu narkotykami. Paskudna sytuacja.
Przyczyny wojny

W roku 1989 rządy w Panamie sprawował reżim Generała Manuela Noriegi, który zawłaszczył sobie władzę w kraju drogą bynajmniej nie pokojową i zgodną z prawem. Gdy podczas wyborów wygrał kandydat opozycji, Noriega unieważnił ich wyniki, łamiąc tym wszystkie podstawowe punkty konstytucji demokratycznego i wolnego państwa. Był też bezpośrednio zamieszany w handel narkotykami, na których przepływ przez kraj zezwalał samemu się przy tym bogacąc.

Od ponad roku rząd amerykański domagał się zaprzestania przez dyktatora łamania prawa, nakładając na Panamę sankcje ekonomiczne. Gdy to nie przynosiło skutku, zaczęto koncentrować oddziały wojska w okolicach Kanału Panamskiego. Po jakimś czasie Norwiga zirytowany embargami i ruchami obcych wojsk w rejonie Kanału sam przybił sobie gwóźdź do trumny: ogłosił niepisaną wojnę ze Stanami Zjednoczonymi, co postawiło pod znakiem zapytania bezpieczeństwo grubo ponad 30 000 obywateli USA znajdujących się na terenie kraju. Dodatkowo sytuację zaogniło zamordowanie na terenie Panamy przez członków Sił Obronnych Panamy (Panama Defense Forces) amerykańskiego żołnierza, który przebywał na terenie kraju w cywilnych ubraniach i bez broni. Żołnierze panamscy uważali go za szpiega, co Waszyngton kategorycznie zdementował.

Sprawujący wtedy władzę w Waszyngtonie George Bush senior zareagował na te wszystkie wydarzenia wprowadzeniem w życie od dawna planowanej operacji "Just Cause".
Przebieg operacji

Dwudziestego grudnia 1989 roku, o godzinie 01.00 w nocy, czasu miejscowego, nad Panamę nadleciały amerykańskie samoloty transportowe. Było ich dokładnie 111, z czego 22 typu C-130 Hercules, 77 C-141 Starlifter i 12 samolotów C-5 Galaxy. Większość z nich dokonywała desantu spadochroniarzy, część przerzuciła ludzi na opanowane uprzednio przez piechotę lotniska. Z samolotów skakano z wysokości 150 metrów (znacznie poniżej bezpiecznego pułapu), po ciemku i bez spadochronów zapasowych. W skład odważnych żołnierzy uczestniczących w desancie spadochroniarskim było około 2000 ludzi z 82nd Airborne Division, ponad 1000 Rangersów oraz jeszcze 1000 z innych jednostek, takich jak 7th Infantry Division, XVIII Airborne Corps czy 160 SOAR Night Stalkers. Na lądzie działali również Marines i zmechanizowana 5th Infantry Division oraz wiele innych jednostek, a wsparcie morskie zapewniło Navy Seal. Ogólny bilans biorących udział w "Just Cause" to ponad 25 000 żołnierzy oraz ponad 300 samolotów i śmigłowców (między innymi Apache i Kiowa).

Zaatakowano wszystkie strategiczne punkty, ważne dla Sił Obronnych Panamy. Starcia rozpoczęły się od ataku i bezzwłocznego opanowania przez Rangersów dużego międzynarodowego lotniska w centrum Panama City. Nietrudno się domyślić, iż było to chyba najniebezpieczniejsze ze wszystkich zadań powierzonym Amerykanom podczas tej operacji. Chwilę po Rangersach drugie lotnisko, z którego ponoć planował uciekać Noriega, opanowali Navy Seals. Później robione też zrzuty na garnizony i kwaterę główną SOP. Rangersi po raz kolejny wykazali się podczas zrzutu na lotnisko w Rio Hato, które zajęli pokonując cały garnizon i zajmując rezydencję Generała Noriegi. Pozostałe jednostki spadochroniarzy oraz komandosi opanowali resztę znaczących punktów strategicznych.

Jeszcze przez parę dni zaciekle walczyły lojalne bezpośrednio Noriedze bojówki, ale zostały rozbite przez ciągle napływające oddziały Armii Amerykańskiej i Marines.

Na podsumowanie dodam, że jak widać szybko wywnioskować można, że operacja była świetnie zorganizowana taktycznie i bardzo dobrze przeprowadzona pod względem strategicznym. Operacją dowodził generał Carl W. Stiner.
Zakończenie i skutki wojny

Sam Generał Manuel Noriega uciekł... do placówki politycznej Watykanu w Panama City, która za przyzwoleniem władz Kościoła zgodziła się (!) dać mu azyl. Podobno żołnierze Amerykańscy wykurzyli go stamtąd puszczając mu muzykę rockową pod oknem :) Tak czy inaczej, 3 stycznia 1990 roku Noriega musiał się poddać władzom amerykańskim i aktualnie odsiaduje w więzieniu politycznym w USA wyrok 40 lat więzienia, między innymi na handel narkotykami.

Jeszcze w czasie trwania operacji "Just Cause" Amerykanie przekazali władzę nad Panamą zwycięzcy anulowanych przez dyktatora wyborów Guillermo Endarowi. Utworzono demokratyczny rząd z kilkoma partiami.

Straty Amerykanów są pewne i potwierdzone, to 18 żołnierzy US Army, czterech SEALs oraz dwóch Marine. Rannych 325 ludzi. Strącone zostały także 3 śmigłowce typu Kiowa Warrior, uszkodzono kilkanaście samolotów transportowych i jednego Apache`a. Natomiast były duże rozbieżności w szacunkach liczby zabitych żołnierzy Panamy i bojówkarzy (50 - ponad 300) oraz poszkodowanych cywilów (200-3000). O zabitych cywilach już w ogóle trudno coś powiedzieć, jeden raport jakiejś organizacji praw człowieka mówił coś o 300 zabitych. Poza tym Pentagon wydał oficjalny raport na temat ilości wszystkich zabitych Panamczyków (żołnierzy i cywilów), z którego wynikało, że było ich niewiele ponad 500, niezależni obserwatorzy doliczali się jednak ponad tysiąca. Dla części poszkodowanych Rząd Amerykański zorganizował pieniądze oraz nowe miejsca zamieszkania.

Po ustabilizowaniu sytuacji w kraju (nieco gnębionemu przez korzystających z okoliczności bandytów rozkradających co się dało, normalna sytuacja tuż po wojnie) 12 stycznia 1990 rozpoczęło się powolne wycofywanie żołnierzy z Panamy, zastępowało ich natomiast Military Police, którzy zostali w Panamie aż do całkowitego uspokojenia się sytuacji.

"But most of all, I remember how proud I was to be in the company of Rangers...Special people...National Heroes." - jeden z Rangersów uczestniczących w "Just Cause".

_________________
Administrator
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 4 września 2010, 00:05 
Offline
sierżant
Avatar użytkownika

Dołączył(a): poniedziałek, 1 marca 2010, 19:06
Posty: 361
Lokalizacja: Koszalin
http://vimeo.com/8230498

_________________
Obrazek
WUJA TO FRAJER !!!


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  Strona 1 z 1
 [ Posty: 2 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron