slagg

Teraz jest niedziela, 20 października 2019, 13:14

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  Strona 1 z 1
 [ Posty: 3 ] 

Poradnik dowódcy/autor Mario75


Autor Wiadomość
PostNapisane: sobota, 6 marca 2010, 18:33 
Offline
Nadszyszkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 lutego 2010, 22:39
Posty: 2135
Lokalizacja: Rowy
Dowodzenie nie jest proste. To jak gra w szachy, gdzie dowódca na podstawie posiadanych informacji, próbuje przewidzieć ruchy przeciwnika i wykonać ruchy własnego wojska tak, aby uzyskać jak najmniejsze straty po swojej stronie i jak największe po stronie wroga. Dobrze planuje się i dowodzi bez jakichkolwiek presji. Niestety na polu walki nie można pozwolić sobie na taki luksus. Zatem przepływ informacji i szybkie podejmowanie decyzji oraz korygowanie ich w wyniku ciągu następujących zdarzeń, są podstawą pracy dowódcy.

"Sprawowanie dowodzenia wiąże się przede wszystkim z procesem podejmowania decyzji i planowania. Proces ten musi być zarówno dynamiczny jak i wielowymiarowy. Powinien on zapewniać podejmowanie decyzji do działań bieżących, toczących się jednocześnie z procesem decyzyjnym i planowaniem przyszłych działań. Sprawowanie dowodzenia będzie szczególnie utrudnione w przypadku braku jednego spośród trzech podstawowych elementów: informacji, kontroli i łączności. Oznacza to, iż dowódca potrzebuje: informacji w celu podjęcia decyzji, możliwości sprawowania kontroli w celu koordynowania i monitorowania działań wojsk oraz środków łączności do przekazywania informacji."
źródło : http://pl.wikipedia.org/wiki/Dowodzenie_%28wojsko%29
Wg. Ranger Handbook procedura przekazywania informacji. Informacje muszą zawierać podstawowe dane:
1. Sytuacja:
a. Wróg.
KTO: pięć wrogich kontaktów
CO: przemieszczają się ze wschodu na zachód
GDZIE: godzina 12:00
Skrótowa informacja po radiu: 5 wrogów przemieszcza się z 12:00 na 1:00
b. Informacja do sprzymierzeńców:
KTO: 1 Fireteam
CO: Oskrzydlić z prawej flanki
GDZIE: Od zachodu
DLACZEGO: aby przygotować wsparcie dla Rajdu
Skrótowa informacja po radiu: 1 Fireteam od zachodu oskrzydlić, aby przygotować wsparcie dla Rajdu

Można również wydawać rozkazy do sprzymierzeńców bez podawania DLACZEGO jednak w walce na małych dystansach jak w ASG /tym bardziej przydatne/, dodawanie DLACZEGO powoduje iż parę FireTeamów jest w stanie zrozumieć pole walki. Spowoduje to iż np. oskrzydlający FireTeam będzie widział jakie przewidziane są następne działania, dzięki czemu przygotuje się do własnej akcji. Ponadto będzie orientował się jakie lokacje pola walki zajmie reszta Squadu. Dzięki temu np. zorientuje się które strony własnej pozycji ma zabezpieczone, które są otwarte i wymagają większej kontroli stref, aby wypatrywać potencjalne zagrożenie. Gdzie uważać, aby nie skierować ognia na resztę Squadu.

Proszę dopisywać swoje własne spostrzeżenia oraz informacje zaczerpnięte z opracowań militarnych. W tym miejscu chciałbym zebrać informacje przydatne dowodzącym na każdym szczeblu.

_________________
Administrator
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 6 marca 2010, 18:34 
Offline
Nadszyszkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 lutego 2010, 22:39
Posty: 2135
Lokalizacja: Rowy
Wypowiedź kolegi Miller44 SPZ :
cyt :
Ładny meldunek tych Rangersów.
W syfie to jest bardziej pogmatwane i raczej nikt tego nie używa, chyba że dla pokazania przełożonym. Tylko u nas nie ma tych całych fire- suport- base teamów tylko po prostu drużyna gdzie jeden kapral ma 11 ludzi i jeszcze czołg do ogarnięcia. Z reguły komenda ogranicza się do: (będzie wulgaryzm więc przepraszam wrażliwe oczka)
" -Widzisz tamtego kolesia z pepekiem?
-Nooo
-To napierdalaj!
-Ale krzaki mi zasłaniają
-To znajdź se kurwa inne miejsce!"
I wszyscy są zadowoleni i szczęśliwi. Tylko polskie wojsko myśli bardziej samodzielnie niż te tępe hamburgery co na wszystko mają instrukcję. U nas uczy się wiekszej hmm... improwizacji. A pierwsze co wysiada to łącznośc. Jest to dogmat więc nie próbujcie podważać :lol:
Jak miałem robić swoje pierwsze kierowanie ogniem (jako wódz), Stary zadał mi proste pytanie: "robiłeś to młody kiedyś?". Odpowiedż oczywista: PEWNIE DOWÓDCO!
Posrany byłem po pachy a wyszło koncertowo! Nawet sobie dwa razy z "czołgu" strzeliłem choć pierwszy raz w nim siedziałem. Teraz już wiem co jest do czego choć dalej nie wiem jak co się nazywa.
Za to Amerykaniec dostanie zylion instrukcji, ze dwa instruktaże i jeszcze instruktora nad sobą. Będzi znal nazwy, procedury a i tak sam z wozu nie walnie. Dlaczego? Bo nie są nastawieni na samodzielne myślenie i improwizację.
Za to CFF, SPOTREP, SITREP, OPORD i MEDEVAC mają świetne! Te procedury są tak fajnie proste, że aż się je z przyjemnością stosuje! Prawie wcale nie trzeba mózgu używać

_________________
Administrator
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
PostNapisane: sobota, 6 marca 2010, 18:35 
Offline
Nadszyszkownik
Avatar użytkownika

Dołączył(a): niedziela, 28 lutego 2010, 22:39
Posty: 2135
Lokalizacja: Rowy
Wypowiedź Mario75
cyt ;
Czytam i oglądam trochę o hamburgerach. Powiem szczerze, że ich piechota idzie na końcu jak defilada :) Dziwią się, że już nie ma do czego strzelać. Z przodu walczą trochę bardziej ogarnięci i wali artyleria, czołgi, lotnictwo. Marins to już tak trochę lepiej ogarniają. Najwięcej samodzielności na pewno mają jednostki z USSOCOM i inne SF. Nasi też myślę dorobili się trochę procedur, choćby ze wspólnych międzynarodowych działań.
Jedno co tylko jest do nie podważenia jeśli chodzi o samodzielność jednostek to problem ze sprzętem, bo podstawą u Hamburgerów są baterie :mrgreen: Kompas to taki zamierzchły relikt :)

Przykład procedur :) Np. z "Generation Kill":
Gość podaje do artylerii namiary na cel. Drugi mówi, że to jest w strefie zagrożenia /znaczy się za blisko Naszych/. W tym momencie wyjmują maryśki taką fajną grubą instrukcję. Strony to już na pamięć chyba znają, tylko nie treść :) Jest napisane, że strefa zagrożenia od bodajże 200m, a są bliżej. Gość głównodowodzący upiera się, że artyleria i koniec. Podaje namiary po radiu. Niższy stopniem, który zwrócił uwagę, że odległość niebezpieczna, słucha i idzie do swoich. Jego ludzie zdziwieni, czemu ten już taki spokojny. Tekst:
- Źle podał namiary pomylił się gdzieś o milę.
Potem małe kabum. Oczywiście w czarnej du..ie było kabum, bo mapy czytać się nie umie i nie to miejsce, i pojechali dalej :)
Że zwykły szeregowy jest niekumaty to jeszcze mówi się trudno, ale dowódcy nawet niższego szczebla? I to już niby w lepszej formacji, u marysiek :)
Za to nadrabiają ilością ludzi :lol: no i wiadomo sprzętem.

_________________
Administrator
Obrazek
Obrazek
Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
 
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  

Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  Strona 1 z 1
 [ Posty: 3 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1 [ DST ]


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 1 gość


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Skocz do:  
cron